Grillowanie – co wolno, a co nie? Przewodnik z przepisami

Amatorów grillowania w naszym kraju nie brakuje. Z ankiety przeprowadzonej wśród Polaków wynika, że zaledwie 6,7% rodaków wcale nie grilluje. Około 10% uważa, że grillowanie jest zdrowe, niemniej zdaniem 43% należy odpowiednio przygotować jedzenie, by uzyskać zdrowe potrawy.[1] Co ma wpływ na ich prozdrowotne wartości? Przede wszystkim jakość samych użytych produktów, ale także to, na jakim grillu posiłek zostanie przygotowany.

Który grill wybrać i o czym pamiętać?

Bardzo wysoka temperatura, konieczna do grillowania jedzenia, sprzyja powstawaniu związków rakotwórczych, bardzo niebezpiecznych dla ludzkiego organizmu. Tradycyjne i najbardziej popularne grillowanie na węglu drzewnym jest najmniej bezpieczne dla naszego organizmu. Powodem tego stanu rzeczy jest brak stałej kontroli nad rozpalonym ogniem, który w kontakcie z jedzeniem tworzy doskonałe warunki do powstawania szkodliwych związków — w szczególności toksycznego benzopirenu.

Jak wynika z wielu badań, pod względem bezpieczeństwa, zdrowia i jakości jedzenia, najbezpieczniejsze jest przygotowywanie potraw na grillu elektrycznym, który posiada regulację temperatury i często specjalny pojemnik, do którego ścieka tłuszcz, co zapobiega powstawaniu toksycznych związków. W porównaniu z potrawami przygotowanymi na grillu gazowym czy węglowym, te z grilla elektrycznego zawierają nawet 40 razy mniej szkodliwych substancji[2]. Ponadto w świetle prawa z grilla elektrycznego można korzystać praktycznie wszędzie, ponieważ nie stanowi on zagrożenia pożarowego.

Jak zorganizować grillowanie w plenerze?

Jeśli chce się urządzić grill poza własnym podwórkiem czy działką, należy pamiętać, że zgodnie z prawem, nie wszędzie można rozpalić grill węglowy czy gazowy. Często poza wytycznymi natury prawnej, ograniczenia nakłada także zarządca terenu. Ustalenie czy w danym miejscu można, czy nie można rozpalić grilla, może być kłopotliwe. Niemniej mając do dyspozycji odpowiednie urządzenie elektryczne i przenośną stację zasilania, grillowanie można urządzić praktycznie wszędzie, nie martwiąc się o źródło prądu. Stacja o pojemności 1260Wh jest w stanie zasilić grill elektryczny o mocy 1150W przez godzinę, ale już stacja o pojemności 3600Wh zapewni zasilanie grilla o tej samej mocy niemal trzy razy dłużej.– wyjaśnia Paweł Tomiczek z EcoFlow. Grillowanie w plenerze ciężko jednak ograniczyć do godziny czy trzech. Co w przypadku, gdy planujemy całodzienny wyjazd i dłuższe grillowanie? – Czas zasilania można swobodnie wydłużyć poprzez podłączenie stacji do paneli fotowoltaicznych. Panele będą zasilać stację, a jednocześnie stacja posłuży za źródło zasilania grilla. – dodaje przedstawiciel marki EcoFlow.

Co najczęściej ląduje na ruszcie?

Grillowanie na przestrzeni ostatnich lat zmieniło swój charakter. Podstawą nie jest już tylko to, by zjeść smacznie, ale przede wszystkim – zdrowo. Na ruszcie zagościły ryby, chude mięso, owoce morza, warzywa, a nawet owoce, którym ustąpiły miejsca tradycyjna kiełbasa, karkówka czy kaszanka. Często jednak brakuje nam pomysłów na to, co mogłoby się znaleźć na ruszcie, poza tym, co do tej pory znamy. Warto zainspirować się sprawdzonymi przepisami, rekomendowanymi przez najlepszych speców w dziedzinie kulinariów. Przepisy na rozpływające się w ustach pieczarki z rusztu rekomendują szefowie kuchni Dwór Korona Karkonoszy.

Grillowane pieczarki z kozim serem

Składniki:

  • 5 dużych pieczarek
  • 70g sera koziego twarogowego
  • starty ząbek czosnku
  • bazylia
  • pieprz

Wykonanie:

Pieczarki umyć, trzon odkroić i posiekać. Ser kozi skroić w drobne kostki, wymieszać z pokrojonymi trzonkami i czosnkiem, przyprawić bazylią i pieprzem. Kapelusze pieczarek wypełnić masą serową. Grilować ok 10 minut.

Pieczarki nadziewane serem mozzarella i suszonymi pomidorami

Składniki:

  • ½ kg dużych pieczarek
  • kilka łyżek oliwy z oliwek
  • 2 starte ząbki czosnku
  • 100g suszonych pomidorów
  • 100g pesto bazyliowego
  • sól,
  • pieprz
  • 3 kulki sera mozarella

Sposób wykonania:

Pieczarki umyć, odciąć trzonki, zostawić tylko kapelusze. Oliwę wymieszać z czosnkiem i posmarować nią pieczarki. Mozzarellę zetrzeć na tarce i odrobinę włożyć do kapelusza.

Do kapelusza włożyć także suszonego pomidora, nałożyć pół łyżeczki pesto, przykryć mozarellą, znowu pesto i „zamknąć” pomidorem suszonym. Grillować 10-15 minut do momentu rozpuszczenia się sera.

*autor przepisów: Dwór Korona Karkonoszy


[1] https://kobieta.dziennik.pl/kuchnia-i-przepisy/artykuly/8411206,grillowanie-w-polsce-badania.html

[2] https://dietetycy.org.pl/czy-grillowanie-moze-byc-bezpieczniejsze/

Warto czytać

Czytanie daje wiele korzyści. Relaksuje, poszerza wiedzę, daje poczucie dobrze wykorzystanego i mile spędzonego czasu.

Czytanie poprawia pamięć. Gdy mózg stara się wszystko zapamiętać, wówczas pamięć staje się lepsza. Przy każdej kolejnej publikacji, tworzą się nowe ścieżki, wzmacniające już te istniejące. Podczas czytania jest więcej czasu na myślenie, analizowanie, refleksję. Można wrócić do konkretnego fragmentu i przeczytać go kilka razy, by zwiększyć aktywność pamięci.

Pobudzamy do działania naszą wyobraźnię. Tworzymy w głowie pewne obrazy, łącząc je z tymi, które już posiadamy w pamięci. Tak jak sportowcy ćwiczą swoje mięśnie na np. podnosząc ciężary, czy kulturyści napinając je, a tym samym rozwijając, tak w naszej głowie wzmacniają się „mięśnie pamięci” podczas czytania.

Czytanie uwalania od stresu i uspokaja. Czytanie bardziej łagodzi stres, niż słuchanie muzyki czy spacer. Ma pozytywny wpływa na nasze ciało, które odpoczywa i regeneruje się. Podczas czytania zostajemy przeniesieni do innego świata, pozbawionego kłopotów i problemów dnia codziennego. Zmienia się wówczas nasze samopoczucie.

Czytanie kształtuje charakter. Niezależnie czy będzie to literatura obyczajowa, psychologia, kryminał, czy tematyka społeczna, z każdej pozycji jesteśmy wstanie wysunąć swoje wnioski lub dowiedzieć się całkowicie nowych rzeczy. Czytanie uczy jak zachować się w danej sytuacji, poszerza horyzonty, otwiera nas na nowe doświadczenia, po porostu nas kształtuje.

Książki pogłębiają wiedzę. Ludzie, którzy czytają regularnie i w dużych ilościach, wydają się być mądrzejsi od tych, którzy tego nie praktykują. Są bardziej świadomi swojego otoczenia, tego kim są i w jaki sposób działają poprzez bogactwo nauki, wydobyte z książek. Każda publikacja to skarbnica wiedzy. Ilekroć będziemy czytać te samą pozycję, to za każdym razem wydobędziemy z niej nowe informacje, zwrócimy uwagę na coś innego, albo na konkretną sprawę spojrzymy z innej perspektywy.

Im częstszy mamy kontakt z różnorodną literaturą tym większa ilość słów zostaje przez nas przyswojona. Poprawia się tym samym nasze wysławianie się i dowodzenie językiem. W naszej głowie pozostają nowe słowa, idiomy, wyrażenia i style pisania, charakterystyczne dla danego utworu. Pokaźny zasób słownictwa ułatwia funkcjonowanie zarówno na polu zawodowym jak i prywatnym. Nowe wyrazy, które przyswoiliśmy wspierają nasze procesy myślowe, a to z kolei przekłada się wyrażanie naszych uczuć i myśli. Osobom oczytanym łatwiej się komunikować ze względu na zróżnicowany zakres słów.

Czytanie opóźnia demencję i spowalnia rozwój choroby Alzheimera. Czytanie zmniejsza poziom depresji, a dobry poradnik pozwala nawet wyjść z niej całkowicie. Takie publikacje zawierają wiele cennych wskazówek, dotyczących diet, ćwiczeń i zdrowego stylu życia. Zastosowanie się do nich prowadzi do ulepszenia zdrowia fizycznego i psychicznego.

Codzienny trening mózgu w postaci czytania może zahamować rozwój zaburzeń funkcji poznawczych w podeszłym wieku. Czytanie to jeden z najlepszych sposobów wyciszenia się przed spaniem.

Czytanie fikcji literackiej ma znakomity wpływ na zdolność do empatii i znoszenia niepewnych sytuacji. To wszystko sprawia, że bardziej rozumiemy ludzkie emocje i staramy się nie popełniać tych samych błędów. Zdobywamy nową wiedzę na temat możliwości i sposobów zachowań w różnych sytuacjach, z którymi dotąd nie mieliśmy do czynienia.

Czytanie poprawia umiejętności komunikacyjne. Pomaga w łatwy sposób przekazać to, co chcemy powiedzieć. Dobra komunikacja, polepsza relacje z innymi.

Wystarczy 20 minut dziennie na czytanie, by przekonać się, że jesteśmy bardziej skoncentrowani na innych czynnościach. Czytanie w znacznym stopniu poprawia pamięć, inteligencję i koncentrację. Czytanie pozwala mózgowi odbyć rodzaj treningu, stymulując mózg do pracy. Im bardziej jest on aktywny, tym dla niego lepiej. Poszerzamy swoją wiedzę na wiele tematów i wzbogacamy własne słownictwo.

Najszybciej newsy trafią do Internetu. Zmiany w stanie prawnym lub projekty, które mają szansę wejść w życie, branżowe nowinki, informacje o nowych technologiach, produktach – portale internetowe są miejscem, gdzie na nie trafimy. Tak jak w przypadku niebranżowych mediów internetowych, mamy zagwarantowaną szybkość dostarczania informacji. Poszerzanie swojej wiedzy poprzez lekturę branżowej prasy, książek i stron internetowych wydaje się być oczywistą ścieżką samodzielnego rozwoju swojego życia zawodowego.

W zależności od naszych potrzeb, nastawienia, upodobań itp. warto sięgać po autorów, których styl pisania, charakter ujmowania tematu nam się podobają i po prostu do nas przemawia. Nie ma potrzeby zmuszać się do czytania czegoś, co nam się zwyczajnie nie podoba. Wszak lektura ma nam sprawiać satysfakcję i przyjemność, a nie tylko dostarczać wiedzy.

Słowo pisane to nieoceniony sposób na rozpowszechnianie informacji. Pamięć ludzka jest ulotna, o czym często przekonujemy się aż za dobrze. Dzięki lekturze zyskujemy dostęp do informacji, do których możemy się praktycznie w każdej chwili odwołać i potraktować je jako swoisty pewnik, także w sytuacjach spornych czy przy wyjaśnianiu nieścisłości. Tego komfortu nie mamy w przypadku sięgania po informacje przekazane drogą ustną, które są uważane za mniej wiarygodne. Większe zaufanie do zanotowanych informacji kosztem tych powiedzianych i usłyszanych to efekt uboczny rewolucji Gutenberga.

Czytanie jest czynnością angażującą nasz mózg – można to tak w skrócie ująć, bez wchodzenia nadmiernie w medyczne szczegóły. „Muszę przemyśleć to co przeczytałem/przeczytałam” – często w ten sposób podsumowujemy lekturę (chyba, że była ona dla nas bardzo nieangażująca na poziomie intelektualnym, emocjonalnym, nie dostarczyła nam żadnych nowych informacji itp.). Dzięki czytaniu wpadniemy na nowe pomysły, kreatywne sposoby rozwiązania problemów, nowe ujęcia starego i dobrze znanego tematu. Opisany przez autora case study może stać się inspiracją do wykorzystania przez analogię pewnych rozwiązań w nowym kontekście. Osobną kwestię, choć wartą wspomnienia, stanowią teksty, które nie są inspiracją w sensie zawodowych, a przede wszystkim w zakresie samorozwoju. Z doświadczenia mogę napisać, że świetnie w tej kwestii sprawdzają się biografie znanych ludzi, których osiągnięcia lub ścieżka życia z jakiegoś powodu budzą nasz podziw czy po prostu zainteresowanie. Recepty na sukces od A do Z na skalę Billa Gatesa w takiej biografii raczej znajdziemy (zresztą wtedy cena takiej książki była inna), ale coś, co może pchnąć nasze myślenie o swojej działalności, zachęcić do odejścia z pracy na etacie i założenia własnej firmy, przemodelowania swojej oferty, wpłynięcia na sposób komunikowania się z klientami itp. Możliwości jest tu naprawdę sporo i warto je wykorzystać. Funkcję inspiracji może pełnić biografia nie tylko kogoś z naszej branży, do tego celu potrafią się też nadawać nieźle życiorysy artystów, którzy zazwyczaj w życiu nie mieli lekko.

Czytanie uspokaja i spowalnia bicie serca. Wystarczy 6 minut czytania, żeby zredukować uczucie stresu aż o 60%! Co ciekawe, czytanie książek redukuje stres: o 68% bardziej od słuchania muzyki, o 300% bardziej od wyjścia na spacer i aż o 600% bardziej od grania w gry komputerowe.

Podczas czytania powieści mamy mnóstwo rzeczy do zapamiętania – imiona bohaterów, ich charaktery, motywacje, historie, związki z innymi postaciami, miejsca, wątki fabularne, szczegóły… Tymczasem w mózgu tworzą się nowe synapsy, a te istniejące się wzmacniają. Dzięki czytaniu nasza pamięć pozostaje w dobrej kondycji.

Postaci fikcyjne mogą stanowić takie samo źródło inspiracji co spotkanie z żywym człowiekiem. Inspirować może wszystko – aktywności, którym się oddają, miejsca, które odwiedzają, decyzje, które podejmują…

Mając przed oczami tylko literki, sami musimy wizualizować sobie to, co dzieje się w książce – nieczęsto są to nawet rzeczy, których nie możemy zobaczyć w świecie rzeczywistym! Czytanie, stymulując prawą półkulę mózgu, rozwija naszą wyobraźnię.

Czytanie powieści wymaga od nas skupienia uwagi przez dłuższy czas, co zdecydowanie poprawia naszą zdolność do koncentracji.

Im więcej czytamy, tym większy mamy kontakt z różnorodnym, a nawet zupełnie nowym dla nas słownictwem. Taki kontakt samoistnie poszerza nasz własny zasób słów.

Warto czytać książki, żeby utrzymać swój mózg w dobrej formie. Mole książkowe mają 2,5 raza mniejszą szansę na rozwój Alzheimera, czytanie spowalnia także starczą demencję. 

Czytanie różnych książek na te same tematy pozwala nam poznać i porównać różne punkty widzenia, spojrzeć na rzeczy z różnej perspektywy, a w rezultacie rozwinąć nasz własny światopogląd.

Warto czytać, żeby rozwijać własną empatię. Zaangażowanie w fikcję literacką pozwala nam na postawienie się na miejscu drugiego człowieka i zrozumienie go.

Aż 82% moli książkowych przekazuje pieniądze i dobra materialne dla organizacji charytatywnych. 3 razy częściej niż osoby nieczytające są aktywnymi członkami tych organizacji.

Książki to ogromne skarbnice wiedzy. Tutaj nie trzeba dodatkowych argumentów.

Szczególnie, jeśli czytasz np. takie kryminały od Agathy Christie. Rozwiązywanie zagadek wymaga analizowania wydarzeń, faktów, motywacji postaci, stawiania tez, weryfikowania założeń… Zdecydowanie rozwija to zdolność do krytycznego i analitycznego myślenia.

Im więcej czytasz dobrych pisarzy, tym lepiej możesz rozwijać własny styl. Nie wspominając o tym, że częsty kontakt z tekstem pisanym uczy poprawności gramatycznej czy ortograficznej.

Stworzenie wieczornego rytuału z książką daje naszemu ciału sygnał, że pora się zrelaksować i przygotować do snu.

Czytanie pozwala nam postawić się w różnych sytuacjach, w których na co dzień do tej pory się nie znaleźliśmy. Otwiera nas na nowe doświadczenia i rozszerza horyzonty, kształtując nas samych.

Podobne

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *