TIER Mobility nawiązuje współpracę z berlińską firmą Swobbee i uruchamia swój pierwszy bateriomat w Polsce

  • TIER Mobility nawiązuje partnerstwo z berlińską firmą Swobbee i uruchamia swój pierwszy w Polsce bateriomat pozwalający na równoczesne naładowanie 120 baterii.
  • Innowatorski system stacji wymiany baterii pozwala na zoptymalizowanie procesu ładowania pojazdów i wpisuje się w realizowaną przez TIER politykę zrównoważonego rozwoju.
  • Stacja Swobbee przy Alei Wilanowskiej 365 na warszawskim Mokotowie jest istotną częścią nowej, zdecentralizowanej sieci energetycznej firmy TIER, która ma być stale rozbudowywana.

Warszawa, 29 czerwca 2022 r. – TIER Mobility, globalny lider mikromobilności, rozszerza swoją sieć przyjaznych dla środowiska rozwiązań w zakresie ładowania i po raz pierwszy uruchamia innowacyjną stację wymiany akumulatorów firmy Swobbee, berlińskiego dostawcy usług battery-as-a-service (BaaS). W ramach realizowanego projektu pilotażowego stacja ładowania i wymiany akumulatorów została uruchomiona na warszawskim Mokotowie, przy Alei Wilanowskiej 365. Pozwala ona na efektywne wykorzystanie innowacyjnego na rynku systemu wymiennych baterii TIER, a także optymalizację logistyki w okolicznej strefie operacyjnej, która wkrótce zostanie poszerzona o Konstancin.

Mobilność w zrównoważonym wydaniu

W styczniu 2020 r. TIER stał się pierwszą firmą z branży mikromobilności, która zrealizowała cel bycia w 100% neutralną klimatycznie. Istotną decyzją firmy było wyposażenie całej floty e-hulajnóg w wymienne baterie, które w przypadku niskiego poziomu naładowania są wymieniane na miejscu, bez konieczności przewożenia całej hulajnogi do magazynu. Wdrożenie tego innowacyjnego rozwiązania znacząco skróciło czas dojazdu zespołu operacyjnego, a jednocześnie zmniejszyło emisję spalin towarzyszącą tradycyjnemu modelowi serwisowania pojazdów.

Bateriomat Swobbee przy Alei Wilanowskiej 365 w Warszawie jest istotną częścią nowej sieci energetycznej firmy TIER, która ma być stale rozbudowywana.      Zastosowana infrastruktura pozwala na jednoczesne naładowanie 120 baterii, a w efekcie zoptymalizowanie ich obsługi.

„Innowacyjna stacja wymiany akumulatorów firmy Swobbee jest kolejnym krokiem w kierunku stworzenia zdecentralizowanej sieci stacji ładowania w Polsce. Wymienne baterie naszych e-hulajnóg umożliwiają bardziej wydajną i zrównoważoną eksploatację floty, a także oferowanie „zielonych” usług miastom i ich mieszkańcom” – mówi Mathieu Deloly, Dyrektor Zarządzający TIER w Europie Środkowo-Wschodniej.

Punkty wymiany baterii berlińskiego start-upu Swobbee to nowatorskie rozwiązanie w zakresie ładowania dla rozwijającej się mikromobilności. Swobbee to pierwsza na świecie infrastruktura do wymiany i ładowania akumulatorów różnych producentów, zapewniająca intermodalne podejście do mikropojazdów elektrycznych, takich jak e-hulajnogi, e-skutery czy e-rowery. W stacji Swobbee, w ciągu dosłownie kilku sekund, można wymienić pustą baterię na pełną. Tobias Breyer, dyrektor operacyjny firmy Swobbee, wyjaśnia: „Swobbee to idealne rozwiązanie pozwalające na bardziej efektywne i zrównoważone zarządzanie flotami hulajnóg elektrycznych. Jesteśmy bardzo zadowoleni, że firma TIER, jako wiodący dostawca usług w zakresie mobilności miejskiej, również zdecydowała się na wdrożenie naszej pionierskiej koncepcji Battery-as-a-Service.”    

Już w czerwcu ubiegłego roku, w ramach wspólnego projektu pilotażowego firm TIER i Swobbee, pierwsza stacja testowania e‑hulajnóg została uruchomiona w Düsseldorfie i od tego czasu jest intensywnie testowana. Co więcej prace nad innowacyjną koncepcją ładowania podjęte przez TIER oraz Swobbee są realizowane we współpracy z firmą Audi, która w listopadzie 2021 roku otworzyła swoją pierwszą stację ładowania w Norymberdze.

************

O TIER Mobility

TIER Mobility jest czołowym europejskim operatorem w sektorze mikromobilności, którego misją jest Zmiana Mobilności Na Dobre. Udostępniając mieszkańcom szereg współużytkowanych, lekkich pojazdów elektrycznych, od e-hulajnóg po e-rowery i e-skutery, zasilanych przez własną sieć energetyczną, TIER pomaga miastom zmniejszyć ich zależność od samochodów. TIER, założony w 2018 roku przez Lawrence’a Leuschnera, Matthiasa Lauga i Juliana Blessina, ma swoją główną siedzibę w Berlinie i obecnie działa w ponad 240 miastach w 22 krajach w Europie i na Bliskim Wschodzie. Z myślą o zapewnieniu najbezpieczniejszego, najbardziej słusznego i zrównoważonego rozwiązania w kwestii mobilności, TIER jest neutralny klimatycznie od stycznia 2020 r.

Inwestorami spółki TIER są między innymi SoftBank Vision Fund 2, Mubadala Capital, Northzone, Goodwater Capital, White Star Capital oraz polski fundusz inwestycyjny Market One Capital. Więcej informacji można znaleźć na stronie www.tier.app.

O Swobbee

Jako wiodący dostawca usług typu Battery-as-a-Service (BaaS), firma Swobbee GmbH wspiera firmy w obszarze mikromobilności w tworzeniu wydajnej i zrównoważonej infrastruktury energetycznej. Misją firmy Swobbee jest stworzenie mobilnej i zrównoważonej sieci energetycznej, która odmieni oblicze sektora energii i mobilności. Oprócz kompleksowych usług BaaS, system obsługi akumulatorów (BSS) firmy Swobbee jest pierwszym na świecie otwartym systemem wymiany baterii z intermodalnym podejściem do mikromobilności. Umożliwia to firmie i jej partnerom korzystanie z wielu aplikacji udostępniających rozwiązania elektromobilnościowe, np. rowery cargo, e-hulajnogi czy maszyny ogrodnicze, bez ponoszenia ryzyka oraz optymalizując balans kosztów i korzyści.

Więcej informacji można znaleźć na stronie www.swobbee.de.

Warto czytać

Najszybciej newsy trafią do Internetu. Zmiany w stanie prawnym lub projekty, które mają szansę wejść w życie, branżowe nowinki, informacje o nowych technologiach, produktach – portale internetowe są miejscem, gdzie na nie trafimy. Tak jak w przypadku niebranżowych mediów internetowych, mamy zagwarantowaną szybkość dostarczania informacji. Poszerzanie swojej wiedzy poprzez lekturę branżowej prasy, książek i stron internetowych wydaje się być oczywistą ścieżką samodzielnego rozwoju swojego życia zawodowego.

W zależności od naszych potrzeb, nastawienia, upodobań itp. warto sięgać po autorów, których styl pisania, charakter ujmowania tematu nam się podobają i po prostu do nas przemawia. Nie ma potrzeby zmuszać się do czytania czegoś, co nam się zwyczajnie nie podoba. Wszak lektura ma nam sprawiać satysfakcję i przyjemność, a nie tylko dostarczać wiedzy.

Słowo pisane to nieoceniony sposób na rozpowszechnianie informacji. Pamięć ludzka jest ulotna, o czym często przekonujemy się aż za dobrze. Dzięki lekturze zyskujemy dostęp do informacji, do których możemy się praktycznie w każdej chwili odwołać i potraktować je jako swoisty pewnik, także w sytuacjach spornych czy przy wyjaśnianiu nieścisłości. Tego komfortu nie mamy w przypadku sięgania po informacje przekazane drogą ustną, które są uważane za mniej wiarygodne. Większe zaufanie do zanotowanych informacji kosztem tych powiedzianych i usłyszanych to efekt uboczny rewolucji Gutenberga.

Czytanie jest czynnością angażującą nasz mózg – można to tak w skrócie ująć, bez wchodzenia nadmiernie w medyczne szczegóły. „Muszę przemyśleć to co przeczytałem/przeczytałam” – często w ten sposób podsumowujemy lekturę (chyba, że była ona dla nas bardzo nieangażująca na poziomie intelektualnym, emocjonalnym, nie dostarczyła nam żadnych nowych informacji itp.). Dzięki czytaniu wpadniemy na nowe pomysły, kreatywne sposoby rozwiązania problemów, nowe ujęcia starego i dobrze znanego tematu. Opisany przez autora case study może stać się inspiracją do wykorzystania przez analogię pewnych rozwiązań w nowym kontekście. Osobną kwestię, choć wartą wspomnienia, stanowią teksty, które nie są inspiracją w sensie zawodowych, a przede wszystkim w zakresie samorozwoju. Z doświadczenia mogę napisać, że świetnie w tej kwestii sprawdzają się biografie znanych ludzi, których osiągnięcia lub ścieżka życia z jakiegoś powodu budzą nasz podziw czy po prostu zainteresowanie. Recepty na sukces od A do Z na skalę Billa Gatesa w takiej biografii raczej znajdziemy (zresztą wtedy cena takiej książki była inna), ale coś, co może pchnąć nasze myślenie o swojej działalności, zachęcić do odejścia z pracy na etacie i założenia własnej firmy, przemodelowania swojej oferty, wpłynięcia na sposób komunikowania się z klientami itp. Możliwości jest tu naprawdę sporo i warto je wykorzystać. Funkcję inspiracji może pełnić biografia nie tylko kogoś z naszej branży, do tego celu potrafią się też nadawać nieźle życiorysy artystów, którzy zazwyczaj w życiu nie mieli lekko.

Najszybciej newsy trafią do Internetu. Zmiany w stanie prawnym lub projekty, które mają szansę wejść w życie, branżowe nowinki, informacje o nowych technologiach, produktach – portale internetowe są miejscem, gdzie na nie trafimy. Tak jak w przypadku niebranżowych mediów internetowych, mamy zagwarantowaną szybkość dostarczania informacji. Poszerzanie swojej wiedzy poprzez lekturę branżowej prasy, książek i stron internetowych wydaje się być oczywistą ścieżką samodzielnego rozwoju swojego życia zawodowego.

W zależności od naszych potrzeb, nastawienia, upodobań itp. warto sięgać po autorów, których styl pisania, charakter ujmowania tematu nam się podobają i po prostu do nas przemawia. Nie ma potrzeby zmuszać się do czytania czegoś, co nam się zwyczajnie nie podoba. Wszak lektura ma nam sprawiać satysfakcję i przyjemność, a nie tylko dostarczać wiedzy.

Słowo pisane to nieoceniony sposób na rozpowszechnianie informacji. Pamięć ludzka jest ulotna, o czym często przekonujemy się aż za dobrze. Dzięki lekturze zyskujemy dostęp do informacji, do których możemy się praktycznie w każdej chwili odwołać i potraktować je jako swoisty pewnik, także w sytuacjach spornych czy przy wyjaśnianiu nieścisłości. Tego komfortu nie mamy w przypadku sięgania po informacje przekazane drogą ustną, które są uważane za mniej wiarygodne. Większe zaufanie do zanotowanych informacji kosztem tych powiedzianych i usłyszanych to efekt uboczny rewolucji Gutenberga.

Czytanie jest czynnością angażującą nasz mózg – można to tak w skrócie ująć, bez wchodzenia nadmiernie w medyczne szczegóły. „Muszę przemyśleć to co przeczytałem/przeczytałam” – często w ten sposób podsumowujemy lekturę (chyba, że była ona dla nas bardzo nieangażująca na poziomie intelektualnym, emocjonalnym, nie dostarczyła nam żadnych nowych informacji itp.). Dzięki czytaniu wpadniemy na nowe pomysły, kreatywne sposoby rozwiązania problemów, nowe ujęcia starego i dobrze znanego tematu. Opisany przez autora case study może stać się inspiracją do wykorzystania przez analogię pewnych rozwiązań w nowym kontekście. Osobną kwestię, choć wartą wspomnienia, stanowią teksty, które nie są inspiracją w sensie zawodowych, a przede wszystkim w zakresie samorozwoju. Z doświadczenia mogę napisać, że świetnie w tej kwestii sprawdzają się biografie znanych ludzi, których osiągnięcia lub ścieżka życia z jakiegoś powodu budzą nasz podziw czy po prostu zainteresowanie. Recepty na sukces od A do Z na skalę Billa Gatesa w takiej biografii raczej znajdziemy (zresztą wtedy cena takiej książki była inna), ale coś, co może pchnąć nasze myślenie o swojej działalności, zachęcić do odejścia z pracy na etacie i założenia własnej firmy, przemodelowania swojej oferty, wpłynięcia na sposób komunikowania się z klientami itp. Możliwości jest tu naprawdę sporo i warto je wykorzystać. Funkcję inspiracji może pełnić biografia nie tylko kogoś z naszej branży, do tego celu potrafią się też nadawać nieźle życiorysy artystów, którzy zazwyczaj w życiu nie mieli lekko.

Czytanie uspokaja i spowalnia bicie serca. Wystarczy 6 minut czytania, żeby zredukować uczucie stresu aż o 60%! Co ciekawe, czytanie książek redukuje stres: o 68% bardziej od słuchania muzyki, o 300% bardziej od wyjścia na spacer i aż o 600% bardziej od grania w gry komputerowe.

Podczas czytania powieści mamy mnóstwo rzeczy do zapamiętania – imiona bohaterów, ich charaktery, motywacje, historie, związki z innymi postaciami, miejsca, wątki fabularne, szczegóły… Tymczasem w mózgu tworzą się nowe synapsy, a te istniejące się wzmacniają. Dzięki czytaniu nasza pamięć pozostaje w dobrej kondycji.

Postaci fikcyjne mogą stanowić takie samo źródło inspiracji co spotkanie z żywym człowiekiem. Inspirować może wszystko – aktywności, którym się oddają, miejsca, które odwiedzają, decyzje, które podejmują…

Mając przed oczami tylko literki, sami musimy wizualizować sobie to, co dzieje się w książce – nieczęsto są to nawet rzeczy, których nie możemy zobaczyć w świecie rzeczywistym! Czytanie, stymulując prawą półkulę mózgu, rozwija naszą wyobraźnię.

Czytanie powieści wymaga od nas skupienia uwagi przez dłuższy czas, co zdecydowanie poprawia naszą zdolność do koncentracji.

Im więcej czytamy, tym większy mamy kontakt z różnorodnym, a nawet zupełnie nowym dla nas słownictwem. Taki kontakt samoistnie poszerza nasz własny zasób słów.

Warto czytać książki, żeby utrzymać swój mózg w dobrej formie. Mole książkowe mają 2,5 raza mniejszą szansę na rozwój Alzheimera, czytanie spowalnia także starczą demencję. 

Czytanie różnych książek na te same tematy pozwala nam poznać i porównać różne punkty widzenia, spojrzeć na rzeczy z różnej perspektywy, a w rezultacie rozwinąć nasz własny światopogląd.

Warto czytać, żeby rozwijać własną empatię. Zaangażowanie w fikcję literacką pozwala nam na postawienie się na miejscu drugiego człowieka i zrozumienie go.

Aż 82% moli książkowych przekazuje pieniądze i dobra materialne dla organizacji charytatywnych. 3 razy częściej niż osoby nieczytające są aktywnymi członkami tych organizacji.

Książki to ogromne skarbnice wiedzy. Tutaj nie trzeba dodatkowych argumentów.

Szczególnie, jeśli czytasz np. takie kryminały od Agathy Christie. Rozwiązywanie zagadek wymaga analizowania wydarzeń, faktów, motywacji postaci, stawiania tez, weryfikowania założeń… Zdecydowanie rozwija to zdolność do krytycznego i analitycznego myślenia.

Im więcej czytasz dobrych pisarzy, tym lepiej możesz rozwijać własny styl. Nie wspominając o tym, że częsty kontakt z tekstem pisanym uczy poprawności gramatycznej czy ortograficznej.

Stworzenie wieczornego rytuału z książką daje naszemu ciału sygnał, że pora się zrelaksować i przygotować do snu.

Czytanie pozwala nam postawić się w różnych sytuacjach, w których na co dzień do tej pory się nie znaleźliśmy. Otwiera nas na nowe doświadczenia i rozszerza horyzonty, kształtując nas samych.

Podobne

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *