Od 5 lipca mieszkańcy Krakowa mogą zrobić w Netto zakupy online. Sieć nawiązała współpracę z Everli – platformą umożliwiającą zamawianie produktów spożywczych na określoną godzinę pod same drzwi. Warto podkreślić, że Polska jest pierwszym rynkiem, na którym Netto pojawia się z usługą zakupów online.
Everli to najszybciej rozwijająca się w Europie platforma służąca do zakupów spożywczych online. Użytkownicy Everli, za pośrednictwem strony internetowej, zamawiają produkty ze swojego ulubionego sklepu, a następnie otrzymują zamówienie na określoną godzinę i dzień, przez dedykowanego Szopera, który odpowiada zarówno za zakupy, transport, jak i dostawę do domu. Usługa jest aktualnie dostępna w 47 miastach Polski, oprócz województwa małopolskiego także m.in. w Poznaniu, Redzie, Świętochłowicach, w Tychach czy Opolu, docierając do ponad 11 milionów osób.
Współpraca Netto z Everli rozpoczęła się w czerwcu b.r. od sklepów zlokalizowanych
w Szczecinie oraz Trójmieście. Od początku lipca została rozszerzona o kolejne placówki
w innych miejscowościach, zgodnie z zasięgiem działania Everli.
– Nieustannie zmieniamy się dla naszych klientów. Chcemy oferować im kolejne udogodnienia, a zakupy online z pewnością tym są. – mówi Patrycja Kamińska, PR Manager Netto Polska. – Oszczędność czasu w zestawieniu z oszczędnością pieniędzy, którą w ramach codziennych zakupów oferuje Netto, to zdecydowanie korzystne połączenie. Liczymy na to, że nowe rozwiązanie dostępne w naszej sieci zyska wielu zwolenników, także wśród mieszkańców Krakowa.
Asortyment Netto dostępny dla użytkowników platformy Everli obejmuje szeroką gamę produktów ze stałej oferty.
W związku z rozpoczęciem współpracy Netto i Everli, nowo zarejestrowani klienci otrzymają zniżkę 20 zł na pierwsze cztery zamówienia z Netto, a na pierwsze z nich, również darmową dostawę (kod rabatowy: CZESCNETTO). Z kolei użytkownicy już zarejestrowani na platformie mogą skorzystać z darmowej dostawy zamówienia z Netto jeśli zrobią zakupy za pośrednictwem platformy przez pierwsze dwa tygodnie działania Netto na Everli. W tym celu należy skorzystać z kodu STARTNETTO.
Aby dokonać zakupów online w Netto za pośrednictwem Everli, należy skorzystać ze strony internetowej: https://pl.everli.com/pl lub aplikacji dostępnej na systemy iOS oraz Android w sklepach App Store oraz Google Play.
Wykaz miejscowości, w których usługa Everli jest realizowana, znajduje się na https://pl.everli.com/pl
Więcej informacji o Netto na:
- stronie www: netto.pl,
- profilu na Facebooku: Netto Polska.
O Netto Polska:
Sieć handlowa, która w ciągu 26 lat swojej obecności na polskim rynku wypracowała pozycję jednego z największych sprzedawców detalicznych w naszym kraju. Firma ma w Polsce blisko 650 sklepów i 5 centrów dystrybucyjnych, zatrudnia ponad 9 tys. osób. Oznacza to, że Netto Polska zajmuje trzecią pozycję wśród marek obecnych na rodzimym rynku dyskontów. W sklepach sieci można znaleźć szeroką ofertę produktów spożywczych, w tym marek własnych (m.in. Sztuka Mięsa, Premieur, Miletto), jak również asortyment non food. Celem Netto jest oferowanie klientom korzystnych cen na co dzień. Sklepy sieci poza Polską znajdują się także w Danii i Niemczech.
O Everli:
Everli to najszybciej rozwijająca się w Europie platforma służąca do zakupów spożywczych online. Pomysł narodził się z rosnącej potrzeby oddania ludziom jednej z najcenniejszych rzeczy w ich życiu: czasu. Użytkownicy Everli mogą kupować produkty w swoich ulubionych sklepach szybko, wygodnie i bezpiecznie. Dodatkowym atutem jest realizacja zamówienia na określoną godzinę, tego samego dnia, przez dedykowanego Szopera, który odpowiada zarówno za zakupy, transport, jak i dostawę do domu. Zakupy są dostarczane bezdotykowo, a wszystkie metody płatności mają formę bezgotówkową. Usługa jest już dostępna w 47 miastach Polski i zasięgiem obejmuje ponad 11 milionów osób.
Najszybciej newsy trafią do Internetu. Zmiany w stanie prawnym lub projekty, które mają szansę wejść w życie, branżowe nowinki, informacje o nowych technologiach, produktach – portale internetowe są miejscem, gdzie na nie trafimy. Tak jak w przypadku niebranżowych mediów internetowych, mamy zagwarantowaną szybkość dostarczania informacji. Poszerzanie swojej wiedzy poprzez lekturę branżowej prasy, książek i stron internetowych wydaje się być oczywistą ścieżką samodzielnego rozwoju swojego życia zawodowego.
W zależności od naszych potrzeb, nastawienia, upodobań itp. warto sięgać po autorów, których styl pisania, charakter ujmowania tematu nam się podobają i po prostu do nas przemawia. Nie ma potrzeby zmuszać się do czytania czegoś, co nam się zwyczajnie nie podoba. Wszak lektura ma nam sprawiać satysfakcję i przyjemność, a nie tylko dostarczać wiedzy.
Słowo pisane to nieoceniony sposób na rozpowszechnianie informacji. Pamięć ludzka jest ulotna, o czym często przekonujemy się aż za dobrze. Dzięki lekturze zyskujemy dostęp do informacji, do których możemy się praktycznie w każdej chwili odwołać i potraktować je jako swoisty pewnik, także w sytuacjach spornych czy przy wyjaśnianiu nieścisłości. Tego komfortu nie mamy w przypadku sięgania po informacje przekazane drogą ustną, które są uważane za mniej wiarygodne. Większe zaufanie do zanotowanych informacji kosztem tych powiedzianych i usłyszanych to efekt uboczny rewolucji Gutenberga.
Czytanie jest czynnością angażującą nasz mózg – można to tak w skrócie ująć, bez wchodzenia nadmiernie w medyczne szczegóły. „Muszę przemyśleć to co przeczytałem/przeczytałam” – często w ten sposób podsumowujemy lekturę (chyba, że była ona dla nas bardzo nieangażująca na poziomie intelektualnym, emocjonalnym, nie dostarczyła nam żadnych nowych informacji itp.). Dzięki czytaniu wpadniemy na nowe pomysły, kreatywne sposoby rozwiązania problemów, nowe ujęcia starego i dobrze znanego tematu. Opisany przez autora case study może stać się inspiracją do wykorzystania przez analogię pewnych rozwiązań w nowym kontekście. Osobną kwestię, choć wartą wspomnienia, stanowią teksty, które nie są inspiracją w sensie zawodowych, a przede wszystkim w zakresie samorozwoju. Z doświadczenia mogę napisać, że świetnie w tej kwestii sprawdzają się biografie znanych ludzi, których osiągnięcia lub ścieżka życia z jakiegoś powodu budzą nasz podziw czy po prostu zainteresowanie. Recepty na sukces od A do Z na skalę Billa Gatesa w takiej biografii raczej znajdziemy (zresztą wtedy cena takiej książki była inna), ale coś, co może pchnąć nasze myślenie o swojej działalności, zachęcić do odejścia z pracy na etacie i założenia własnej firmy, przemodelowania swojej oferty, wpłynięcia na sposób komunikowania się z klientami itp. Możliwości jest tu naprawdę sporo i warto je wykorzystać. Funkcję inspiracji może pełnić biografia nie tylko kogoś z naszej branży, do tego celu potrafią się też nadawać nieźle życiorysy artystów, którzy zazwyczaj w życiu nie mieli lekko.
Najszybciej newsy trafią do Internetu. Zmiany w stanie prawnym lub projekty, które mają szansę wejść w życie, branżowe nowinki, informacje o nowych technologiach, produktach – portale internetowe są miejscem, gdzie na nie trafimy. Tak jak w przypadku niebranżowych mediów internetowych, mamy zagwarantowaną szybkość dostarczania informacji. Poszerzanie swojej wiedzy poprzez lekturę branżowej prasy, książek i stron internetowych wydaje się być oczywistą ścieżką samodzielnego rozwoju swojego życia zawodowego.
W zależności od naszych potrzeb, nastawienia, upodobań itp. warto sięgać po autorów, których styl pisania, charakter ujmowania tematu nam się podobają i po prostu do nas przemawia. Nie ma potrzeby zmuszać się do czytania czegoś, co nam się zwyczajnie nie podoba. Wszak lektura ma nam sprawiać satysfakcję i przyjemność, a nie tylko dostarczać wiedzy.
Słowo pisane to nieoceniony sposób na rozpowszechnianie informacji. Pamięć ludzka jest ulotna, o czym często przekonujemy się aż za dobrze. Dzięki lekturze zyskujemy dostęp do informacji, do których możemy się praktycznie w każdej chwili odwołać i potraktować je jako swoisty pewnik, także w sytuacjach spornych czy przy wyjaśnianiu nieścisłości. Tego komfortu nie mamy w przypadku sięgania po informacje przekazane drogą ustną, które są uważane za mniej wiarygodne. Większe zaufanie do zanotowanych informacji kosztem tych powiedzianych i usłyszanych to efekt uboczny rewolucji Gutenberga.
Czytanie jest czynnością angażującą nasz mózg – można to tak w skrócie ująć, bez wchodzenia nadmiernie w medyczne szczegóły. „Muszę przemyśleć to co przeczytałem/przeczytałam” – często w ten sposób podsumowujemy lekturę (chyba, że była ona dla nas bardzo nieangażująca na poziomie intelektualnym, emocjonalnym, nie dostarczyła nam żadnych nowych informacji itp.). Dzięki czytaniu wpadniemy na nowe pomysły, kreatywne sposoby rozwiązania problemów, nowe ujęcia starego i dobrze znanego tematu. Opisany przez autora case study może stać się inspiracją do wykorzystania przez analogię pewnych rozwiązań w nowym kontekście. Osobną kwestię, choć wartą wspomnienia, stanowią teksty, które nie są inspiracją w sensie zawodowych, a przede wszystkim w zakresie samorozwoju. Z doświadczenia mogę napisać, że świetnie w tej kwestii sprawdzają się biografie znanych ludzi, których osiągnięcia lub ścieżka życia z jakiegoś powodu budzą nasz podziw czy po prostu zainteresowanie. Recepty na sukces od A do Z na skalę Billa Gatesa w takiej biografii raczej znajdziemy (zresztą wtedy cena takiej książki była inna), ale coś, co może pchnąć nasze myślenie o swojej działalności, zachęcić do odejścia z pracy na etacie i założenia własnej firmy, przemodelowania swojej oferty, wpłynięcia na sposób komunikowania się z klientami itp. Możliwości jest tu naprawdę sporo i warto je wykorzystać. Funkcję inspiracji może pełnić biografia nie tylko kogoś z naszej branży, do tego celu potrafią się też nadawać nieźle życiorysy artystów, którzy zazwyczaj w życiu nie mieli lekko.