Raz w roku Andrzej Tucholski z bloga jestKultura.pl organizuje tydzień polecania autorów przez autorów, znany jako Share Week. W zeszłym roku udziału nie wzięłam, bo czytałam za mało blogów – dziś polecam te ulubione, najciekawsze i najfajniejsze.

Share Week trwa jeszcze przez dwa dni, więc jeśli ktoś chce się jeszcze przyłączyć, zachęcam. To nie tylko fajna zabawa, ale świetna – ba, celowa – okazja do poznania interesujących blogów. Poniżej 7 propozycji ode mnie:

Bobrownia – Łukasz, zwany Boberem, analizuje popkulturę, ze szczególnym naciskiem na gry video. Analizuję ją drobiazgowo, ale ciekawie – zarówno dla laików, jak i zaawansowanych użytkowników – a już zwłaszcza, kiedy bierze na tapetę kobiece bohaterki w grach. Niedawno przeniósł się na WordPressa, więc do pełni szczęścia brakuje jeszcze częstszych tekstów ;)

MyszaMovie – filmowo-serialowo-teatralny kącik Myszy to istny pożeracz czasu. Nie przesadzam mówiąc, że jej długie teksty zgłębiające temat z dokładnością do pięciu miejsc po przecinku czyta się na jednym tchu. To blog z rodzaju „jak raz się weszło, to już się nie wyjdzie”.

Riennahera – uwielbiam czytać Riennaherę – szczególnie jej zdroworozsądkowe podejście do życia – bo w gąszczu codziennych, lajfstalowych spraw potrafi przemycić geekowe nawiązania do popkultury. A to, podobnie jak jej lekkie pióro, szalenie mi się podoba.

Wittamina – a skoro o zdrowym rozsądku mowa, nie mogę nie wspomnieć o Wittaminie, której dobre językowe porady (zarówno „polskie”, jak i „angielskie”) dobitnie przypominają, że języka można zwyczajnie zapomnieć. Każdy przynajmniej raz w życiu powinien przeczytać teksty Alreny.

Wojtek Bieroński – blog o grach… nie dla graczy! Tak w skrócie można opisać progi Wojtka, w których opowiada o ciekawych, inspirujących i nadzwyczajnych historiach z życia graczy wziętych.

Zombie Samurai – czyli  blog, którego głupia nazwa nie pozwala mojej czuć się samotnie. Paweł Opydo teoretycznie pisze o geekowym lajfstajlu, ale dużo z niego to aktualności, absurdy internetu i blogosfera. Słowa kluczowe: codziennie, sarkazm, blogi.

Zwierz popkulturalny – przypuszczam, że mało kto nie słyszał o Zwierzu, ale jeśli nie słyszał, to polecam, bo jeśli o popkulturę chodzi, Zwierz to podstawa. Analizy ciekawe, nietypowe, przystępne – a przede wszystkim wyraźnie zrodzone z pasji. Czytanie Zwierza to jak czytanie pamiętnika z wypiekami na twarzy.

Na ten rok to tyle – ale jestem pewna, że w kolejnym będzie więcej. Dajcie znać, które blogi Wam się podobają, i oczywiście zachęcam do polecania swoich propozycji!

  • Dziękuję za miłe słowa! I pozdrawiam serdecznie.

  • Marta Dziok

    Och, jak miło!

  • Napisałabym, że „lofciam Cię” za miłe słowa, ale to takie nieprofesjonalne ;)
    A tak serio: dziękuję Ci przeogromnie za polecankę. Wszak to w sumie za Twoją sprawą tu jestem