Nowe seriale science-fiction i fantasy w 2013 roku

defiance-seriale-2013-f

Kiedy w zeszłym roku pisałam, że seriali fantastycznych nie będzie za wiele i będą w zasadzie mieszaniną gatunków, nie miałam pojęcia, że w tym roku sprawa nie będzie się miała wcale lepiej. Premier w 2013 ma się pojawić całkiem sporo, ale większość z nich od gatunku oddzielają lata świetlne. W efekcie zainteresowało mnie tylko sześć tytułów, ale za to w miarę solidnie w temacie osadzonych. Część z nich wisi jeszcze na granicy – może pojawią się na jesień, może pojawią się w przyszłym roku, w tym momencie nie wiadomo. Szczerze mówiąc, trochę inaczej sobie to wyobrażałam – inaczej w sensie „więcej” – ale jeśli tylko poniższym produkcjom uda się skutecznie przyciągnąć widzów przed ekran, nie będę mieć powodów do narzekań (jak to się okazało w przypadku premier zeszłorocznych…). Oto więc skromna lista premierowych seriali science fiction, fantasy i pomiędzy w 2013 roku, na które ostrzę sobie pazurki.

1.  Defiance

defiance-tv-plakat(trailer 1, trailer 2)
Obsada: Grant Bowler, Julie Benz, Stephanie Leonidas, Jaime Murray, Tony Curran, Graham Greene, Mia Kirshner, Fionnula Flanagan
Premiera: 15 kwietnia 2013
Jedyny w zestawieniu serial, który ma prawo nazywać się rasowym science-fiction. Akcja Defiance toczy się na Ziemi kilkanaście lat po wojnie z obcymi Votanami. Zbrojny konflikt przerodził planetę w zdewastowane i niebezpieczne pustkowie, na której przetrwać próbują teraz obie rasy. Głównym bohaterem serialu jest Jeb Nolan, były żołnierz, który wychowuje votańską córkę i przy okazji zostaje szeryfem dawnego St. Luis – obecnie obozu dla uchodźców o nazwie Defiance. Proste, ale od razu kojarzy się jak skrzyżowanie Terra Novy z Jericho z Outcasts (co jest bardzo dobrym, klimatycznym skojarzeniem). Obecność mechów sugeruje też jakieś podobieństwo do Falling Skies, a sama postapokaliptyczna otoczka plus bulgoczący od konfliktów kocioł ze skłóconymi rasami brzmią naprawdę ciekawie.

Najciekawszą rzeczą związaną z Defiance jest jednak fakt, że będzie on pierwszym rodzajem ze swojego gatunku – równolegle do serialu ma biec fabuła w grze MMO, a wydarzenia z obu platform mają się wzajemnie przenikać (na razie nie wiadomo, jak). MMO, szczerze mówiąc, mało mnie interesuje, bo przede wszystkim marzy mi się dobry serial sf. I tutaj pojawia się problem. Bo niestety, stacja SyFy lubuje się ostatnio w tworzeniu przeciętniaków – przynajmniej jeśli chodzi o produkcje brzmiące ambitnie – a trailery Defiance jakoś nie napawają przesadną wiarą w ich nagły przypływ geniuszu. Mam wręcz paskudne wrażenie, że serial okaże się albo kiczowatą podróbką w zasadzie wszystkiego, albo co najwyżej ledwie zgrzytającym zamiennikiem starych lepszych czasów. Bardzo bym chciała, żeby nie – w pewnym sensie nazwisko twórcy SeaQueasta jakoś mnie uspokaja – ale będę niedowiarkiem i uwierzę, jak zobaczę. Przecież „serial science-fiction” brzmi zbyt pięknie, żeby mogło być prawdziwe.

Recenzja pilota: Defiance: Defiance, Defiance, co z ciebie wyrośnie

2. Orphan Black

ophan-black-plakat(promo)
Obsada: Tatiana Maslany, Skyler Wexler, Jordan Gavaris, Dylan Bruce, Kevin Hanchard, Inga Cadranel, Angela Deangelis, Maria Doyle Kennedy
Premiera: 30 marca 2013
Serial określany jako thriller sci-fi opowiadać będzie o Sarah, która przejmuje tożsamość zamordowanej kobiety. Biorąc za szczęśliwy zbieg okoliczności fakt, że zmarła wygląda dokładnie jak ona, dziewczyna ma nadzieję jednym ruchem ręki rozwiązać wszystkie swoje problemy. Ku swojemu przerażeniu odkrywa jednak, że identycznie wyglądających kobiet jest więcej, a każda pochodzi z innego środowiska. Wszystkie okazują się klonami stworzonymi i wychowanymi w tajemniczym celu przez nieznane źródło. Teraz, gdy poluje na nie zabójca, Sarah pragnie dotrzeć do prawdy nim sama stanie się ofiarą.

Orphan Black będzie 8-odcinkowym serialem wyprodukowanym przez BBC America, który słowo kluczowe „konspiracja” ma wypisane na twarzy. Przyznam, że nie zaciekawił mnie od początku, ale im więcej o nim myślę, tym bardziej ten pomysł mi się podoba. Nawet, jeśli nie okaże się wielkim hitem, osiem odcinków to przecież niewielki wysiłek.

Recenzja pilota: Orphan Black: Thriller łańcuchowy

3. Under the Dome

under-the-dome-plakat(teaser)
Obsada: Colin Ford, Natalie Martinez, Alex Koch, Britt Robertson, Nicholas Strong, Jolene Purdy, Aisha Hinds
Premiera: 24 czerwca 2013
13-odcinkowy mini-serial oparty na niedawnej powieści Stephena Kinga „Pod kopułą”, w której to niewielkie miasteczko w tradycyjnym stanie Maine zostaje nagle przykryte niewidzialną barierą. Podobnie jak pierwowzór, serial będzie się skupiał na próbach, jakie mieszkańcy odciętego od świata miasteczka będą przedsięwzięli w celu przetrwania i rozwikłania tajemniczej zagadki. W przeciwieństwie do powieści, w serialu pojawią się jednak inni bohaterowie (wygląda na to, że główną rolę odgrywać będzie szesnastoletni dzieciak).

Twórczość Kinga jakoś nieszczególnie miała szczęście do filmowych czy serialowych ekranizacji – w dużej mierze to raczej produkcje średniej jakości, z których wybijają się tylko pojedyncze tytuły – ale jako że  autor zasiada tu na stołku producenta wykonawczego, robię sobie w kwestii Under the Dome pewne nadzieje. Jako mini-serial zyska sporą szansę na sensowne pociągnięcie wątków, czego mu szczerze życzę. Książki nie przeczytałam w całości (zmęczyło mnie polskie tłumaczenie), ale serial na pewno sprawdzę. Uwielbiam małe kingowskie miasteczka.

Recenzja pilota: Under the Dome uderza mocno

4. Dracula

dracula-2013Obsada: Jonathan Rhys Meyers, Jessica De Gouw, Katie McGrath, Nonso Anozie
Premiera: jesień 2013
Serialowa adaptacja książkowego klasyka Brama Stokera, ze szczególnym naciskiem na „adaptacja”. Dracula – w tej roli znany z Tudorów Jonathan Rhys Meyers – przybywa do XIX-wiecznego Londynu pozując na amerykańskiego przedsiębiorcę. Zafascynowany elektrycznością, pragnie unowocześnić miasto przez zainstalowanie nocnego oświetlenia. W rzeczywistości jednak szykuje zemstę na tych, którzy kilka wieków wcześniej stanęli mu naprzeciw. Doskonale ułożone plany pokrzyżuje mu tylko nagłe uczucie do kobiety, w której dostrzeże inkarnację swojej zmarłej żony.

Wśród postaci ma się pojawić cała plejada stokerowskich bohaterów, ale trudno przewidzieć, jak bardzo serial odbiegnie jeszcze od oryginału. W sumie nie miałabym przeciwko, gdyby odbiegł daleko, ważne, żeby zachował klimat – a skoro Londyn jest wiktoriański, a nie uwspółcześniony, ja jestem za. Podobno ma być dużo wyrafinowanych intryg, a seksapil na plakacie mówi chyba sam za siebie (nowa period drama z Jonathanem Rhys Meyersem, czego chcieć więcej). Mam wrażenie, że będę chrupać ten serial z przyjemnością.

5. Amazon

wonder-womanPremiera: ?
Jeśli na bieżąco śledzicie wieści z serialowego świata, pewnie pamiętacie, że w 2011 roku David E. Kelley (twórca m.in. Ally McBeal) zamierzał stworzyć dla stacji NBC serial o Wonder Woman z Adrianne Palicki w roli głównej. Projekt doczekał się sporego szumu – głównie za sprawą kontrowersyjnego kostiumu głównej bohaterki, na którym fani nie zostawili suchej nitki – ale pilot został przez stację przyjęty bardzo chłodno i serial wyleciał do kosza. Parę miesięcy temu okazało się jednak, że pomysł przeniesienia na mały ekran przygód wojowniczej amazonki podjęła stacja The CW, znana z takich popularnych produkcji jak Supernatural, Smallville, Pamiętniki wampirów czy ostatnie Arrow. Tym razem miałaby to być to tzw. origin story, czyli opowieść o początkach młodej Diany zanim została Wonder Woman, dokładnie w stylu Smallville. Ostatnie wieści sugerują, że scenariusz wciąż się pisze, ale poszukiwania odtwórczyni głównej roli są już w toku (Screenrant podaje nawet spekulację, że największe szanse ma Szkotka Amy Manson – co mnie, jako niezłomną fankę Outcasts, bardzo cieszy).

Nie wiadomo natomiast, kiedy premiera, choć pilot prawdopodobnie będzie kręcony w przeciągu kilku miesięcy. W razie, gdybyście się zastanawiali, Amazon nie ma mieć nic wspólnego z szykowanym filmem o Justice League – będzie to zupełnie odrębna produkcja, w której prędzej mogą się trafić ewentualne powiązania z Arrow. I cóż, ja jestem jak najbardziej za. Postaci Wonder Woman (niespodzianka) nie znam, ale opowieść o niezwykłej bohaterce, która dorasta do bycia silną kobietą już z daleka brzmi świetnie (nie mówiąc o tym, że znajomo – w ten dobry sposób). Mam tylko nadzieję, że twórcy będą wiedzieli, jak zręcznie posługiwać się przeniesionym na ekran komiksowym kiczem.

6. S.H.I.E.L.D.

s.h.i.e.l.d-coulson Obsada: Clark Gregg, Ming-Na Wen, Elizabeth Henstridge, Iain De Caestecker, Brett Dalton, Chloe Bennet
Premiera: jesień 2013?
No i wisienka na torcie, moment, na który wszyscy czekaliśmy, spełnienie marzeń milionów fanów i bezsprzeczny powód ku temu, by geekowskie serca zabiły potężnie zgodnym chórem: Joss Whedon powraca do telewizji w glorii i chwale po Avengersach, tworząc serial o agentach marvelowskiego Strategic Homeland Intervention, Enforcement and Logistics Division. W zasadzie na tym mogłabym wszelkie opisy zakończyć, bo to po prostu mówi samo za siebie, ale jeśli dodać, że główną postacią będzie ulubieniec z drugiego planu, bezbłędny agent Coulson, a doświadczoną pilotkę zagra doskonale znana fanom sf Ming-Na Wen, miernik potencjalnej zajebistości zaczyna przekraczać poziomy dozwolone. Ogromnie i straszliwie na ten serial czekam i nawet przez myśl mi nie przechodzi, że mógłby się nie udać. To może być rzecz, na którą czekaliśmy przez lata – świetnie napisana, charyzmatycznie wyreżyserowana, porządnie zagrana, a do tego związana z jednym największych i najpopularniejszych fikcyjnych uniwersów wszechczasów. Jeśli zaś pomyśleć, że sukces S.H.I.E.L.D. może wpłynąć na losy innych telewizyjnych projektów Whedona (no dobra, głównie jednego), trudno powstrzymać ekscytację.

Do sprawdzenia pozostaje tylko jedna kwestia: szefowie stacji już kilkakrotnie dali do zrozumienia, że S.H.I.E.L.D. będzie serialem nastawionym na szeroką widownię, a więc pasującym zarówno dla widzów młodych, jak i starszych, a do tego mającym przyciągnąć przed telewizory również kobiety. Taki a nie inny target wskazuje na obecność uniwersalnych i łatwo przyswajalnych wątków, które w pewnym stopniu mogą tę historię spłycić. Jednak biorąc pod uwagę fakt, że nad scenariuszem czuwała ekipa w składzie Jossa Whedona, Jeda Whedona i Maurissy Tancharoen, wypada stwierdzić jedynie, że mam do nich pełne zaufanie. Tak czy inaczej, bezwstydnie się na S.H.I.E.L.D. ślinię.

W temacie nowych seriali fantastycznych wypada jeszcze powiedzieć o szykowanym przez Amazon Zombieland na podstawie filmu z 2009 roku o tym samym tytule. Wieści pojawiły się całkiem niedawno; w tym momencie obsadzone są już dwie z czterech głównych ról. Zombieland ma być kontynuacją przygód Columbusa i jego ekipy, ale nie będzie można zobaczyć ich w tradycyjnej telewizji – serial ma lecieć wyłącznie na sieciowej platformie Amazonu. Nie wiadomo nic na temat daty premiery, choć najbezpieczniej zakładać już 2014. Nie powiem, komediowych horrorów o zombie w formie odcinkowej nigdy za wiele.

Oczywiście, nie można zapomnieć o serialach powracających (za dużo, żeby wymieniać) oraz tytułach z mniejszą domieszką gatunku we krwi. i09 przygotowało niedawno ciekawą listę na cały rok (choć możecie od razu skreślić Alphas, bo skasowali…), na której znajdziecie w zasadzie wszystkie tytuły, które obok fantastyki chociażby stały. Zachęcam do poczytania.

Na koniec wspomnę jeszcze o serialach spoza gatunku, ale w pewnym klimacie: Vikings (3 marca), Bates Motel (18 marca), i Da Vinci’s Demons (12 kwietnia). Vikings opowiadać będzie luźną wersję historii, jaka doprowadziła legendarnego króla Wikingów, Ragnara Lothbroka, do władzy. Materiały promocyjne zapowiadają się naprawdę soczyście, więc mam co do tego tytułu spore nadzieje. Znacznie bardziej przyciąga mnie jednak Bates Motel, czyli opowieść o młodości hitchcockowskiego Normana Batesa i jego toksycznego związku z matką, na tle prowadzonego przez nich motelu. W rolach głównych Freddie Highmore (znany np. z roli Charliego w Charliem i fabryce czekolady Tima Burtona) oraz Vera Farmiga. Akcja została przeniesiona do czasów współczesnych, ale niepokojący klimat sączy się już z trailerów. Z kolei Da Vinci’s Demons skupi się na postaci młodego Leonarda Da Vinci, którego poznamy od zupełnie nieznanej strony. Myślę, że skojarzenia z Tudorami będą jak najbardziej na miejscu, choć może nieco w bardziej nowoczesnej otoczce technicznej.

I na tym koniec. W najgorszym wypadku jest w 2013 roku na co czekać – trzymam tylko kciuki, żeby w tych premierach okazał się bardziej trafiony niż poprzednik :)

  • Poza Defiance nie widzę tu niczego dla siebie. SHIELD będzie najprawdopodobniej pełne irytujących mnie whedonizmów, przy lekturze „Pod kopułą” usypiałem, a reszta mnie nie interesuje. A, Defiance prawie na pewno okaże się kuriozlanym pulpecikiem, więc nie mam większych nadziei.

    Czekam na:

    – Warehouse 13 (druga połówka sezonu 4)
    – Black Mirror (sezon 2)
    – Misfits (sezon 5)
    – Metal Hurlant Chronicles (sezon 2)
    – Doctor Who (druga połówka sezonu 7)

    Oglądam:

    – Utopia (sezon 1)
    – … i tyle? Hm…

  • Szczerze mówiąc nic z tego mnie nie interesuje. „Defiance” na kilometr zajeżdża mi „Falling Skies”, które jest moim zdaniem po prostu przeraźliwie słabe. „Orphan Black” przypomina mi „Dollhouse”, a „Pod Kopułą” ledwo zmęczyłam. Że już nie wspomnę o „S.H.I.E.L.D.”, które prawdopodobnie będzie powtórką z rozrywki ze znienawidzonych przeze mnie „Avengersów”.
    I tylko „Amazon” jako tako mnie zainteresowało, choć z komiksowych heroin stawiam na Sarę Pezzini.

  • spyderr

    „Twórczość Kinga jakoś nieszczególnie miała szczęście do filmowych czy serialowych ekranizacji” WHAAAAAAAA?

    Skazani na Shawshank, Lśnienie, Zielona Mila, Misery, Carrie… to tylko pare przykładów! :)

    • Aeth

      Oczywiście są wyjątki, których świetności absolutnie nie podważam, co jednak nie zmienia faktu, że cała masa innych tytułów aż tak się nie wybiła ;)

      Poza tym jak to? Nikogo nie interesuje seksowny „Dracula”? ^^

      • Jakoś uroda Rhys-Mayersa nigdy do mnie nie trafiała ;)

        • suzarro

          No właśnie właśnie, już chciałam coś dodać, ale po prostu zgodzę się z Puśkiem. Choć kto wie, może przeżyję pozytywne zaskoczenie;). Bo tematyka jak znalazł dla mnie.

  • Cieszę się, że o tym napisałaś, ponieważ bardzo lubię science-fiction i kocham fantasy. Under the Dome i Defiance chyba najbardziej mi się spodobało. Resztę już tak mniej, ale też fajnie. Najsłabsze wydają mi się dwa ostatnie. Może postarajmy się jednak szukać pozytywów.
    Zapraszam i obserwuję:
    http://mam-nascie.blogspot.com
    http://z-pamietnika.blogspot.com/
    Pozdrawiam, Just me!

  • Ooo, Bates Motel, podoba mi się. Reszta bleh.

  • Hmm… Tak na dobrą sprawę z powyższych tytułów to niecierpliwie czekam jedynie na „S.H.I.E.L.D.” Po części z tych samych pobudek co Ty, jednak ze znacznie większym naciskiem na uniwersum Marvela, niż pozostałem składowe ;) Jako fan najzwyczajniej nie mogę sobie odpuścić tego serialu!

    „Defiance” wzbudza we mnie ciekawość na zasadzie „zobaczymy co z tego wyjdzie, ale fajerwerków nie oczekuję”.

    Jeśli z „Amazon” zrobią coś podobnego do „Arrow” to może to wyjść bardzo ciekawie!

    Z powyższego zestawienia to byłoby tyle :) Nie, nie ścierpię kolejnego serialu o wampirach albo zombie, dla mnie są to tematy już zbyt bardzo zużyte i szczerze wątpię by „Dracula” czy „Zombieland” wniosły cokolwiek świeżego do gatunku.

    P.S. Dlaczego jest tu aż tyle różu?! :c

    • Aeth

      Bo ładnie wygląda ;)

      A co do wampirów, mnie też się przejadły, choć w sumie nigdy nie przepadałam za nimi jakoś szczególnie. Biorąc jednak pod uwagę, że „Pamiętników wampirów” nie oglądam, a z „True Blood” w tym sezonie raczej zrezygnuję – oraz że „Dracula” należy do ścisłej czołówki moich ulubionych powieści – za serial zabiorę się z wielką ochotą. Z kolei zombie nigdy dla mnie za wiele, absolutnie je uwielbiam ^^

  • Aeth

    This just in: jesienią „Merlina” zastąpi „Atlantis” ;)
    http://www.denofgeek.com/tv/atlantis/24454/what-do-we-know-about-the-bbc%E2%80%99s-atlantis

  • O, a akurat szukam sobie jakiegoś serialku do obejrzenia.
    Z tego zestawienia interesuje mnie „Defiance”, bo lubię Julie Benz, „Under the Dome”, bo to na podstawie Kinga i rzecz jasna „Dracula”, na którego od dawna już czekam:)
    Dzięki za ciekawą ściągawkę.
    Ps. Szkoda, że odeszłaś z bloggera:/

    • Aeth

      Z Bloggera, ale nie z blogosfery ;)

      • Dobrze, że odeszłaś z Bloggera. Nie ma nic lepszego niż WordPress ze swoimi niezliczonymi szablonami i wtyczkami w połączeniu z Disqus!

        • Disqusa jeszcze ogarniam i czasami się zastanawiam, czy to w ogóle będzie możliwe ;) Ale fakt, znacznie lepiej czuję na WordPressie, to muszę przyznać :)

          • Uporządkuj loginy, bo raz się wyświetlasz jako Aeth, raz jako AethQueen, a raz jako Agnieszka. Proponuję nie korzystać z Twitterów, Facebooków itp. Korzystaj z konta na Disqus.com, nadaj sobie jeden login i się tego trzymaj, bo się pogubić można :)

            • To akurat ogarniam w tym momencie na żywca, ale już doszłam z tym do porozumienia. Będę się trzymać konta na Disqus, z tym, że bardzo bym chciała, by pod nickiem widniał link do mojej strony bez względu na to, w jakim miejscu sieci komentuję…

              • Jedyne co możesz zrobić to dodać link w opisie profilu. Jeżeli ktoś kliknięcie twój login, otworzy mu się Twój profil na Disqus i tam zobaczy link. Czyli tak jak masz teraz. Lepiej się nie da. Niestety,

  • Spokojnie z tymi zapowiedziami, jeszcze jest trochę czasu aby wszystko zapowiedzieli. Są jeszcze szansę, że w tym roku pojawi się serialowa Alicja w krainie czarów, The Selection, nowe coś od Abramsa, jakieś nastolatkowe sci-fi od The CW, a Ronald D. Moore też coś też szykuję. Myślę, że co najmniej z 5 innych seriali będzie.

    Poza tym wyjdzie też Hemlock Grove, gotycki horror od Eli Rotha. Z tych co wymieniłaś to najciekawiej wygląda oczywiście SHIELD. Whedon, wiadomo. Stawiam też na Defiance, ale tutaj może być różnie. Dracula i Orphan Black też mogą być dobre, a Amazon i Under the Dome średnio mnie obchodzi. Arrow wyszedł przeciętnie więc i serial o Wonder Woman będzie w podobnym klimacie. UtD wychodzi latem na CBS więc też nie pokładam w tym większych nadziei.

  • Jeszcze takie pytanie do autorki bloga – oglądałaś Alphas, prawda? Były tam jakieś crossovery z Warehouse 13?

    • Aeth

      Tak, był jeden crossover – w odcinku 1×05 pojawiła się Dr. Vanessa Calder. Ale osobiście tego nie wychwyciłam, bo nie oglądam ani „Warehouse 13” ani „Eureki” :)

      • Tyle, że Dr. Vanessa zadebiutowała w Alphas, a dopiero w W13 pojawiła się jako postać drugoplanowa. Anyway, Nadrabiam Eurekę, solidne oglądadło, polecam. Choć, oczywiście, nieporównywalnie lepszym oglądadłem jest W13.

  • Ja obejrzę piloty wszystkiego, ale najbardziej czekam na Bates Motel i Da Vinci’s Demons. Zaraz też wchodzi klimatyczne Cult, które wygląda bardzo super.

    A Dracula może być cudowny (jak ostatnio wszędzie chwalone Ripper Street), albo fatalne. Na dwoje babka wróżyła :)

  • Łukasz Głusek

    Defiance to kompletne rozczarowanie. Fabuła taka sobie, postaci też. I jeszcze bohaterowie siedzą cały czas w jednym miasteczku (po co robić s.f., jak karze się bohaterom zostać w jednym miejscu).

    • Miasteczko to bardzo fajne środowisko do ukazywania konfliktów na tle społecznym i rasowym. Skłóceni bohaterowie, z których każdy na swój sposób ma na sercu dobro miasta, to idealna podkładka pod skomplikowane relacje, motywacje i rozwój postaci. „Defiance” ma swoje wady, mnóstwo swoich wad (płytkie, sztuczne, etc.), ale wciąż nie zaprzepaścił jeszcze swojego potencjału. Oglądam z ciekawością.

      Poza tym nie wiem, czemu s-f miałoby niby zakładać, że akcja musi się dziać w kosmosie ;) Weź takie „Stargate Universe” czy „Star Treki” – też miały stałe miejsce akcji, a nie były ani złymi serialami, ani złymi s-f ;)

      • Łukasz Głusek

        Bo po to ogląda się sciene fiction by obejrzeć coś niezwykłego i niecodziennego. Sprowadzając bohatera w jedno miejsce marnuje się potencjał gatunkowy. Co innego gdy bohaterowie są na statku- wtedy mogą wylądować na różnych planetach i jest ciekawie. A jak bohaterowie są cały czas w tym samym miejscu to jest nudne i mało ciekawe. Co innego jak robi się dramat s.f., wtedy to ma jakiś sens.Ale Defiance dramatem nie jest. W przygodowym s.f. to się nie sprawdza.

        • Akurat z elementem przygodowym „Defiance” ma dla mnie znacznie mniej wspólnego niż z dramatem. Fakt, że jest to dramat dosyć jeszcze kulawy, ale od samego początku wiedzący, że chce nastawić się na konflikty, relacje i tajemnice – nie poszukiwanie przygód. Ale spoko, s-f ma na tyle szerokie spektrum, że każdy może w nim szukać czego chce. Ja np. oglądam s-f, żeby zobaczyć coś ciekawego i niezwykłego, ale „codzieność” w wersji niecodziennej też mnie interesuje, bo już z samego założenia jest ona inna ;)