Nowa nazwa, nowy wygląd, nowe miejsce: Nowa Wiedźma

blogger-to-wordpress

Witajcie. Dziś, zamiast zwyczajowego tekstu o wybranym tytule, mam dla Was informację o zmianach. Jak widzicie, przeprowadziłam się na zupełnie nowego bloga. Jest to wynik kilku tygodni rozważań, które zaczęły się od chęci zmiany nazwy, przez uporządkowanie wyglądu, po przejście na znacznie bardziej elastyczny i niezależny silnik. Zalety WordPressa są pod tym względem nieocenione, a wygląd i nazwa, z których jestem w końcu w stu procentach zadowolona, to niemalże zdjęty z barków ciężar. Od dzisiaj więc witam Was na Wiedźmie na Orbicie – nowej i ulepszonej, ale wciąż zakręconej na punkcie filmów, seriali i gier.

Wiem, że nagła przesiadka z Bloggera może okazać się problematyczna – chociażby z uwagi na wbudowaną listę czytelniczą, w której teraz prawdopodobnie nie będzie mnie już widać – ale wpływ na nią miało kilka dosyć istotnych dla mnie kwestii. Przede wszystkim, mój własny wbudowany perfekcjonizm sprawiał, że użeranie się z niekompatybilnymi gadżetami i szablonami Bloggera przerosło moje siły. Niestety, należę do osób, których jedno niepasujące pogrubienie, kreska czy wcięcie potrafi wyprowadzić z równowagi. Przez długi czas frustrowałam się brakiem dopasowania poszczególnych elementów (których dopasować się nie da, bo pochodzą z różnych źródeł), aż  w końcu przestałam mieć na tyle cierpliwości, by je ignorować. Chciałam wreszcie wygląd, który wszędzie, niezależnie od wtyczek, będzie wyglądał tak samo, i nie zmuszał mnie do patrzenia na nieład. Z szablonu na Bloggerze wycisnęłam, co się dało (to znaczy koledzy wycisnęli, ja tylko próbowałam), ale dalszych możliwości już niestety nie oferował. WordPress – wręcz przeciwnie.

Drugą kwestią jest nazwa. Wierzcie lub nie, ale „Dom Wiedźmy” nie do końca mi się podobała. Była ok, swoja własna, ale podświadomie zawsze miałam wrażenie, że prędzej czy później wpadnę na coś lepszego. „Wiedźma na Orbicie” przyszła do mnie nagle, jeszcze w zeszłym roku, i rozkochała mnie w sobie od pierwszego wejrzenia. Idąc sf-owym tokiem skojarzeń, idealnie oddaje moje przywiązanie do tematu, a do tego zachowuje brzmienie, które do mnie przylgnęło. Czuję, że to jest to, podoba mi się, domena świetnie wygląda – więcej w tej kwestii już nie muszę chcieć.

W dalszej kolejności była potrzeba generalnych zmian i porządków, odświeżenia sobie swojego kawałka sieci. Nowe, wygodne środowisko pozytywnie wpływa na chęci, a ja – wierzcie mi – czuję się na nowym blogu świetnie. Choć zatęsknię za bloggerowymi statystykami i listą obserwatorów, przesiadkę uważam za dobry, wręcz bardzo dobry ruch. Możliwości WorpPressa i jego ciągłe wsparcie pozwalają praktycznie na wyczynianie cudów, a choć cudów mi tu nie potrzeba, zmiana wyglądu (i przy okazji koncepcji) oraz zwiększenie opcji dodają mi skrzydeł.

Co się jednak zmienia? Mam nadzieję, że niewiele. Domena na blogspot.com została przekierowana na nową, co oznacza, że wszystkie dotychczasowe wpisy – czy podlinkowane na stronach, czy znalezione w Google – powinny być automatycznie przekierowywane na swoje nowe adresy. Pracuję obecnie nad przekierowaniem kanału RSS, bo wychodzą tu jakieś trudności, ale jeśli tylko uda mi się to ogarnąć, na pewno dam znać. Nie umiem natomiast stwierdzić, co się stało z linkami blogrolla na blogach Bloggera: jeśli nie będzie to dla Was kłopot, bardzo poprosiłabym o zmianę na nowy adres, na wszelki wypadek. Nie wiem też, co z listą czytelniczą Bloggera – byłabym wdzięczna za informację, co się tam stało; może przekierowanie akurat też zadziałało. Największą bolączką będzie jednak pożegnanie z listą obserwatorów. Moje konto na Bloggerze oczywiście cały czas istnieje i będę z niego korzystać, natomiast ci z Was, którzy obserwowali mnie – mam nadzieję, że pomimo zmian i braku dawnej opcji będziecie robić to dalej :)

Ważna informacja: Dom Wiedźmy został  w całości zaimportowany pod WordPressa, więc nie zniknęły ani wpisy, ani – co ważniejsze – komentarze. Nad tymi pierwszymi przez najbliższe kilka tygodni będę jeszcze pracować, bo importer niestety nie jest idealny i dużo rzeczy zrobił po swojemu, natomiast z komentarzy zniknęły tylko i wyłącznie avatary. Reszta pozostaje mniej-więcej po staremu (nawet wywaliłam Kategorie, żeby bazować wyłącznie na tagach). Jedyną znaczącą zmianą w layoucie jest bardziej minimalistyczne podejście – w związku z którym np. sidebar został pozbawiony obrazków – na które zdecydowałam się w celu wyeksponowania treści. Mam nadzieję, że róż Was nie odstraszy, ale wierzcie mi, żaden inny kolor tu po prostu nie pasował ;)

Dalej, z w pełni akceptowalną przeze mnie nazwą mogłam już spokojnie założyć fan page na Facebooku oraz stronę na Google+, na które serdecznie zapraszam. Powinno się tam dziać sporo rzeczy.

A co się nie zmienia? Treści. I ja. Mam więc nadzieję, że będzie się tu Wam podobać tak samo, jak mnie. Dajcie znać – i do poczytania. Bo teraz, jak już zmieniłam i się przeniosłam, mogę wreszcie wrócić do tego, co najważniejsze ;)

Na koniec prośba: jeśli zauważycie, że coś nie działa, czegoś nie ma, coś innego byłoby lepsze, dajcie znać. Ja mogłam o mnóstwie drobnostek zapomnieć. Część rzeczy jest jeszcze niewykończona, ale to tylko kwestia dni.

P.S. Ogromne podziękowania dla panów, którzy mi pomogli. Oni wiedzą :)

  • Chatka Wiedźmy -> Dom Wiedźmy -> wiedźma na Orbicie -> Wiedźma podbija Wszechświat -> Wiedźma przyjmuje władzę nad Rzeczywistościami Paralelnymi -> Wiedźma przekracza 11 wymiar i zyskuje Omnipotencję.

  • Pamiętam, że ja z kolei wnerwiałam się na WordPressa i wyemigrowałam na Blogspota :)

    W każdym razie – ładnie tutaj (różowo! :D). Lecę aktualizować blogrolkę :)

  • Widzę, że jednak zmiany.
    No i myślę, że na WP będzie się Tobie pracować lepiej. Przyjemny i wygodny jest w obsłudze.

    • Wp i może jest łatwa w obsłudze, ale co do grafiki to pozostawia wiele do życzenia. Ta nowa stronka bardzo mi się podoba. Wiem, że zmiany są trudne, ale trzeba je czasem podjąć. Gratuluję udanego wyboru no i zaprasza do mnie. Po patu już jesteś w obserwowanych, a u cb? Pozdrowienia, Just me!

  • Aeth

    @Pafnucy, @Pusiek – WordPress już mi się podoba, tym bardziej, że w czasie dwóch lat przerwy, kiedy nie miałam z nim do czynienia, poczynił wiele ciekawych zmian. Już jestem np. zakochana w Just Write, edytorze umożliwiającym pisanie na czystej, białej kartce :) Jest naprawdę wygodny i elastyczny, zupełnie nowa jakość :)

    Dzięki za edycję linka, Pusiek! Muszę jak najszybciej wykombinować coś z tym RSS-em…

  • Ja wiem, że trochę bloga zaśmiecam, ale jak na litość boską zrobić sobie awatarka przy komentarzach? Bo że będzie mi potrzebny to już wiem :)

    PS. Melduję posłusznie, że blogrolka po wymuszonej zmianie adresu działa bez zarzutu :)

    • Aeth

      Wydaje mi się, że albo z konta na stronie WordPressa (które w moim przypadku nigdy nie chciało mi przyjąć rejestracji), albo lepiej z Gravatara (https://pl.gravatar.com), który jest o tyle fajniejszy, że przypisuje avatar do maila – gdzie nie wpiszesz tego maila w jakimś komentarzu, przypisany avatar podąży za Tobą. Z Gravatara mam swojego. Z kontem na WordPressie musiałby ktoś potwierdzić, ale Gravatara polecam z ręki ;)

  • Rusty Angel

    Ja wolałam (wizualnie) wiedźmę na bloggerze. Np. tutaj blogrolka jest dla mnie bardzo nieczytelna (poza tym nie ma w niej FGttG). Wkurza mnie brak wyjustowania postów, pamiętam, że podczas mojej krótkiej rezydencji na WP irytowało mnie też wstawianie obrazków (ale może to się już zmieniło), na pewno trochę bardziej skomplikowane staje się logowanie, by zostawić komentarz. No cóż, najważniejsze, że tobie się podoba.

    • Aeth

      FGttG dodałam jako pierwsze, tylko ustawiłam wyświetlanie widgetu na 15 pozycji maks :) Najprawdopodobniej nie będzie to wersja ostateczna, bo będę jeszcze szukać czegoś lepszego, ale już po prostu strasznie chciałam uruchomić nową wersję bloga :)

      Co do komentarzy, zastanawiam się nad podmienieniem ich na system Disqus, ale obecnie nie mam czasu, żeby do tego przysiąść i rozgryźć, bo czeka mnie zlecenie i przeprowadzka (tym razem fizyczna). Ale tak czy inaczej, blog jest jeszcze (mniej niż bardziej) work in progress ;)

      • Mistycyzm Popkulturowy też jakoś tak cichaczem zemknął z blogrollki (tak tylko mówię…).

        • Aeth

          A na Mistycyzmie blogrollki w ogóle nie ma :P

          Zapewniam, że przeniosłam tu wszystkie linki, jakie miałam na Bloggerze, i działają w ten sam sposób: chronologicznie, od najwcześniejszego. Chcę jednak zachować pewien układ w sidebarze, dlatego pojawia się tylko 15 najświeższych odnośników. Ale mogę pójść na kompromis: dodać do menu górnego „Linki” i tam na stałe wgrać wszystkie czytane przeze mnie blogi, how’s that sound? :)

          • Na Mistycyzmie Popkulturowym jest dział „LINKI” i tam Dom Wiedźmy był od zawsze (właśnie – muszę zmienić nazwę i linka).

  • Jak cudnie! Choć osobiście usunęłabym prawą kolumnę, albo ją chociaż zmniejszyła :) Albo po prostu przyzwyczaiłam się do panującego ostatnio na własnych domenach trendu do zupełnego minimalizmu i dlatego marudzę.

    Tak czy i inaczej, biegnę pozmieniać linki.

  • suzarro

    Widzę duże zmiany, nieźle. Choć jestem przyzwyczajona do wcześniejszego wystroju, trzeba będzie się przestawić;).

  • Jak dla mnie zmiana na +, a róż, choć nie przepadam, naprawdę dobrze tu pasuje :) Chyba też będę musiał wziąć się za swojego bloga.