Mniej znane ciekawostki o Star Wars

Choć datę 25 maja już przegapiłam, przegapić całych 35-tych urodzin Gwiezdnych wojen nie mogłam. Ponieważ nie chcę jednak rozpisywać się o swoim uwielbieniu wobec sagi, powodach, dla których Imperium kontratakuje jest najlepszą jej częścią, ani o własnym pierwszym kontakcie z okazji wydania Wersji Specjalnej, napiszę o czymś, co fascynuje mnie w filmach ogólnie, a w Gwiezdnych wojnach szczególnie – ciekawostkach dotyczących procesu powstania naszej ukochanej kosmicznej baśni. Oto kilka faktów prosto z planu filmowego:

Fałszywy scenariusz Imperium kontratakuje

Podczas kręcenia piątego epizodu sagi, aktorzy korzystali ze scenariusza, w którym Darth Vader nigdzie nie wypowiada swojego słynnego „no Luke, I am your father”. Zamiast tego scenariusz zawierał „no Luke, Obi-Wan is your father” – podczas gdy sam wcielający się w Vadera David Prowse wypowiedział jeszcze coś innego: „come and join me and the Dark Side”. Cała obsada, z wyjątkiem Marka Hamilla i Jamesa Earl Jonesa, usłyszała tę klasyczną kwestię dopiero na premierze filmu. Mark Hamill dowiedział się prawdy tuż przed przystąpieniem do nakręcenia tej sceny, kiedy został poinformowany przez Irvine’a Kershnera, że ma nie zwracać uwagi na to, co padnie z ust Prowse’a, a zamiast tego „usłyszeć” szokującą prawdę o pochodzeniu Luke’a. Jedynymi osobami, które znały prawdziwą zawartość scenariusza byli George Lucas, Irvin Kershner, scenarzysta Lawrence Kasdan i producent Gary Kurtz. Ścisła tajemnica utrzymywana była zapobiegawczo, by uniemożliwić ewentualne przecieki. David Prowse był szczególnie niezadowolony z takiego obrotu spraw. W rozmowie z Kershnerem stwierdził, że gdyby znał prawdę, odegrałby tę scenę zupełnie inaczej. W późniejszych wywiadach wspominał również, że jego zdaniem był to przykry wyraz braku zaufania – co dla niego było tym bardziej dotkliwe, ponieważ do czasu premiery pierwszego filmu nie wiedział też, że jego kwestie zostały zdubbingowane przez innego aktora.

Zdjęcia w zamieci

Podczas zdjęć do Imperium kontratakuje w Norwegii, ekipa natrafiła tam na najgorszą zamieć śnieżną od 50-ciu lat. Temperatura spadła do -29 °C, a powierzchnię pokrywało 5,5 metra śniegu. Jednego dnia warunki były tak fatalne, że uniemożliwiły ekipie wyjście poza hotel. Zamiast jednak całkowicie zaprzestać filmowania, Irvin Kershner uznał, że to doskonała okazja do nakręcenia sceny, w której Luke błąka się po Hoth po ucieczce z jaskini wampy. Mark Hamill został więc w pojedynkę wysłany na śnieżycę, podczas gdy ekipa kręciła scenę w bezpiecznym wnętrzu głównego hallu hotelu.

Włochate kapcie

Buty Wielkiego Moffa Tarkina były na Petera Cushinga za małe. Aktor dostał więc pozwolenie od George’a Lucasa na noszenie pary wygodnych włochatych kapci. Sceny z jego udziałem były kręcone od kolan w górę. Kapcie te okazały się jednak problematyczne prawie 30 lat później, kiedy Lucas chciał wykorzystać archiwalne zdjęcia Cushinga – wtedy już nieżyjącego – do powtórzenia jego roli w Zemście Sithów. Ponieważ nie było jednak ujęć Tarkina w całości, plan ten został porzucony, a w krótką rolę Wielkego Moffa wcielił się silnie ucharakteryzowany Wayne Pygram.

Narodowe zagrożenie

Zdjęcia z użyciem sandcrawlera kręcone były na granicy tunezyjsko-libijskiej. Ponieważ ekipa korzystała z tunezyjskich ciężarówek wojskowych, zaniepokojony rząd Libii uznał to za mobilizację militarną. Gdy wysłannicy rządu przyjechali na plan zdjęciowy, tylko dokładne zbadanie sandcrawlera przekonało ich, że nie mają do czynienia z żadną tajną bronią.

Zemsta Ewoków

Kręcenie leśnych zdjęć na Endorze było szczególnie wymagające dla aktorów wcielających się w Ewoków. Pewnego dnia Ian Bryce, asystent planu, znalazł notkę, w której aktorzy grający Ewoków stwierdzają, że mają dość i że są właśnie w drodze na lotnisko. Bryce ruszył za nimi w pościg, ale nim zdążył oddalić się od planu zdjęciowego, jego samochód złapał gumę. Miał właśnie zamiar skorzystać z innego samochodu, kiedy obok zatrzymał się autobus. Wysiedli z niego wszyscy aktorzy grający Ewoków, noszący podkoszulki z napisem „Revenge of the Ewoks”.

Na przekór sprzątaczom

Po zbudowaniu planów zdjęciowych do pierwszego filmu, George Lucas nakazał je wszystkie „ubrudzić”. Chciał zerwać z dotychczasowym wizerunkiem sterylnego i uporządkowanego science-fiction, a zamiast tego nadać wszystkim budynkom, urządzeniom i przedmiotom „używany” wygląd. W ten sposób wszystkie R2-D2 zostały przeczołgane w kurzu, zadraśnięte piłami mechanicznymi i pokopane. Jedynym problemem w  tej kwestii okazała zaś… firma zajmująca się sprzątaniem pomieszczeń studia filmowego. Pomimo powtarzających się próśb, by zostawić podłogi porysowane i zmatowiałe, ekipa nieustannie zastawała je w lśniącym stanie.

Świadoma decyzja

Ze względu na ograniczony budżet przy filmowaniu Nowej nadziei, wszyscy amerykańscy aktorzy i filmowcy (łącznie z Georgem Lucasem) latali do na plan zdjęciowy do Anglii klasą ekonomiczną. Kiedy dowiedziała się o tym Debbie Reynolds, matka Carrie Fisher, zadzwoniła do Lucasa ze skargą, że to niedopuszczalne, by jej córka nie korzystała z pierwszej klasy. Fisher znajdowała się wówczas w pokoju. Poprosiła Lucasa, by oddał jej na chwilę słuchawkę, po czym powiedziała: „Mother, I want to fly coach, will you f**k off?!” – i się rozłączyła.

Horror, o jakim się nie śniło

Sceny z jachtem Jabby kręcone były w Yumie w stanie Arizona. Aby uniknąć nalotu spragnionych ciekawostek fanów, do wiadomości została podana informacja, że zdjęcia dotyczą horroru o tytule „Blue Harvest”. Zmyślony film reklamowany był hasłem „Horror beyond imagination” i miał nawet swoje własne koszulki i czapeczki z logiem. Nieznośni entuzjaści nie byli jednak jedynym powodem, dla którego zdecydowano się na fałszywy tytuł. Producenci obawiali się, że jeżeli lokalni dostawcy dowiedzą się, że trwają tam zdjęcia do kolejnych Gwiezdnych wojen, zażądają za swoje usługi więcej pieniędzy. Dziś strona  www.blueharvest.com prowadzi bezpośrednio do www.starwars.com.

Umiecie to obsługiwać?

Filmowanie efektów specjalnych do pierwszej części sagi zostało pewnego dnia przerwane, kiedy do studia ILM zawitali przedstawiciele lokalnego związku zawodowego operatorów filmowych. Domagali się, by ILM  zatrudniło ich kamerzystów do pracy. Jeden z operatorów ILM zaprogramował wtedy najnowocześniejszą kamerę Dykstraflex, by wykonała szereg skomplikowanych ruchów, które zakończyła kierując się prosto na przedstawicieli związku. Ktoś rzucił do nich wtedy „Send us someone who can operate *that*” i nikt więcej już o nich nie słyszał.

Żywy aktor

W scenach na Dagobah, Frank Oz i trzech innych animatorów sterowało kukiełką Yody schowani pod specjalnie uniesioną platformą. Irvine’owi Kershnerowi przez pomyłkę wielokrotnie zdarzało się kierować uwagi bezpośrednio do Yody, i Frank Oz, którego reżyser nie widział, musiał mu na to zwracać uwagę.

Źródła: IMDB.com, Wikipedia, Google.

  • „Zdjęcia z użyciem sandcrawlera kręcone były na granicy tunezyjsko-libijskiej. Ponieważ ekipa korzystała z tunezyjskich ciężarówek wojskowych, zaniepokojony rząd Libii uznał to za mobilizację militarną. Gdy wysłannicy rządu przyjechali na plan zdjęciowy, tylko dokładne zbadanie sandcrawlera przekonało ich, że nie mają do czynienia z żadną tajną bronią.”
    Dzięki :), będę o tym wnukom opowiadać

  • Nie o wszystkim wiedziałem. Jestem pod wrażeniem risirczu ;)

    • Dzięks ;) Grzebałam jak najgłębiej tylko się dało, bo byłam pewna, że większość takich faktów jest wśród fanów powszechnie znana. Okazuje się, że nie całkiem. Na filmyfantastyczne.pl trafiłam w ponad 20 tys. odsłon. Może zrobię cz. 2 ^^

  • StacjaKosmiczna

    Big Up!

  • steveminion

    To teraz w końcu wiem skąd tytuł „Blue Harvest” w Family Guy :)