Zdarzyło mi się ostatnio wspominać o moim aktualnym odpoczynku od literatury young adult. To wcale nie oznacza, że przestałam YA lubić – raczej że po fali niezłych serii kilka razy sparzyłam się na kompletnych niewypałach (na ciebie patrzę, Wybrana). Ta sytuacja nie dotyczy jednak Ember in the Ashes. Imperium ognia – które właśnie można na moim blogu wygrać.

Moja burzliwa historia naprzemiennej miłości i nienawiści do gatunku young adult to historia na zupełnie osoby tekst, w skrócie mogę za to powiedzieć, że dobre YA to rzecz absolutnie wspaniała, budująca i wywołująca jednorożce jeżdżące na tęczach – a o złym powinno się trąbić nawet głośniej, by wytykać wady i unikać jak ognia, ale złe YA osłabia mnie tak bardzo, że zwyczajnie brakuje mi sił. Ember in the Ashes. Imperium ognia złym YA nie jest, przeciwnie – wśród zeszłorocznych książkowych nowości przynależących do literatury młodzieżowej znajduje się gdzieś w pierwszej dziesiątce. Pod koniec roku powieść pojawiła się i w Polsce, a dziś macie szansę przeczytać ją całkowicie za darmo. Zanim jednak dowiecie się, jak, omówmy, dlaczego warto się nią zainteresować.

Akcja powieści rozgrywa się w świecie inspirowanym antycznym Rzymem, w którym rządy sprawuje bezwzględne, militarystyczne Imperium. Poznajemy Laię, młodą dziewczynę przynależącą do pokojowego plemienia pod okupacją, która, chcąc uratować brata przed śmiercią, zgadza się zostać szpiegiem dla ruchu oporu i zinfiltrować imperialną akademię wojskową. W niej poznajemy Eliasa, młodego kadeta u progu wielkiej kariery, targanego wewnętrznym konfliktem i pragnącego ucieć od tyranii swojego państwa. Ścieżki bohaterów skrzyżują się niejeden raz, ale tylko ich własna odwaga, determinacja i niezwyciężona siła ducha pozwolą im podjąć kroki, które zmienią Imperium na zawsze.

Ember in the Ashes przeczytałam w zeszłym roku, była to zresztą jedna z książkowych premier, których wyczekiwałam z wypiekami na twarzy. Za kreacje i rozwój bohaterów, za emocje wywoływane stawianymi przed nimi wyzwaniami, za język i plastyczny obraz świata dałam jej same najwyższe noty. Ta historia była dla mnie aż tak wzruszająca i kompletna, że w zasadzie chętnie obeszłabym się bez żadnych kontynuacji. Nie dzieje się tu wiele pod względem akcji, są za to chwile, które w strachu chwytają za gardło. Jest też wiele niespodzianek – i to tak dużych, że niemal wszystkie moje początkowe wyobrażenia o fabule musiały na bieżąco przechodzić przez wiele poprawek. A ponieważ robię konkurs, na tym właśnie aspekcie oprę zadanie konkursowe!

A zatem co zrobić, by otrzymać egzemplarz? Przeczytajcie regulamin:

  1. Zadaniem konkursowym jest przewidzenie przynajmniej trzech wątków fabularnych, które pojawiają się w powieści. Nagroda powędruje do osoby, która najbardziej zbliży się do prawdy.
  2. W konkursie może wciąć udział każdy czytelnik bloga, który wcześniej nie czytał omawianej powieści. Zdaję sobie sprawę, że nie jestem w stanie sprawdzić, kto czytał, a kto nie, ale w imię dobrej zabawy liczę, że weźmiecie sobie ten aspekt do serca :)
  3. Zabronione jest korzystanie z internetu, streszczeń i wszelkiego rodzaju podpowiedzi. Ponownie: liczę na fair play!
  4. Odpowiedzi (mogą być wypisane w punktach albo ciągem, jak wolicie) należy przesyłać na mój adres mailowy: aeth.queen (zwierzątko) gmail.com.
  5. Zwycięzca konkursu zostanie ogłoszony dokładnie za tydzień, czyli w niedzielę 17 stycznia, o godz. 20:00 na fanpage’u bloga.
  6. Nagrodą w konkursie jest egzmeplarz recenzencki powieści Ember in the Ashes. Imperium ognia wydanej przez Wydawnictwo Akurat.

To jak, macie jakieś pomysły? Czekam na Wasze zgłoszenia :)

EDIT: Konkurs rozwiązany, nagroda powędrowała do Klaudii Najdowskiej :)