Zapoczątkowana przez Piratów z Karaibów moda na morskich awanturników nareszcie – po ponad 10-ciu latach – przedostaje się na mały ekran. Pod banderą Michaela Baya zawitali do nas piraci z Black Sails, prequela Wyspy skarbów Roberta Louisa Stevensona, jesienią szykuje się zaś spotkanie z samym Czarnobrodym w Crossbones z Johnem Malkovitchem. Ale tak naprawdę piraci zawitali na mały ekran już wcześniej – zwłaszcza dla tych, którzy ten mały ekran podłączają do konsoli.

Zawsze, gdy opisuję się jako fankę seriali, nie czuję się fair dopóki nie dodam, że jestem też fanką gier video. Nie potrafię oddać swojej fanowskiej miłości jednemu i całkowicie odrzucić drugie, więc poruszam się w tych dwóch popkulturalnych przestrzeniach ruchem wahadłowym – raz tu, raz tam. Raz przez trzy miesiące mogę nie robić nic więcej poza wyczekiwaniem kolejnego odcinka swojego ulubionego tytułu, raz mogę zapomnieć o całym serialowym świecie zagłębiając się w wirtualną rzeczywistość za pomocą mojego niezastąpionego pada. Niby jestem przez to rozdarta, ale też nigdy nie dopada mnie nuda. I również dzięki temu dokładnie widzę, w jak interesujący sposób seriale i gry video się nawzajem przenikają.

Niniejszy tekst został napisany na specjalne zaproszenie serwisu Pulpozaur.pl, dlatego tam też zapraszam Was do przeczytania całości :)

  • Marcin Segit

    Tekst fajny, ale z „modą na piratów” przestrzeliłaś o kilka sążni. Jeden serial na razie – dwa w planach, ponoć będą. Filmów od czasów Piratów z Karaibów zero (pomijam dwa świetne porno). Natomiast gry o piratach były zawsze, co roku-dwa coś wychodziło, od paru dekad. Mody żadnej nie ma, tęsknota za tymi romantycznymi, wspaniałymi, fikcyjnymi piratami jest obecna od dawna.

    • Niby tak, ale jakoś żadna inna gra o piratach nie była aż takim wydarzeniem jak premiera AC4. I do tego głównie piję – że gry były, ale dopiero niedawno ta „moda” na piratów przeniknęła do szerszej świadomości, nie mówiąc o serialach ;)

      Btw, „Crossbones” przesunęli na lato 2015 :(

      • Seji

        Sid Meier’s Pirates! była, w każdej odsłonie, podobnie jak seria Secret of Monkey Island. :) Wiem, że AC4 ma hype, piratów i w ogóle, ale to tylko jedna gra na tle wielu. Może przyjdą naśladowcy i znów będzie pewne zainteresowanie tematem (a raczej estetyką), tym razem w grach. Czy moda? Się okaże. Prawdziwa moda była w kinie od lat 20. tak do końca 50 – dziesiątki tytułów. :)